Forum www.oddo.fora.pl Strona Główna
FAQ Profil Szukaj Użytkownicy
Grupy

Prywatne Wiadomości

Rejestracja Zaloguj
Galerie
Stowarzyszenie Akatsuki
Zobacz poprzedni temat | Zobacz następny temat >

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
www.oddo.fora.pl > Manga

Autor Wiadomość
Ronnie
Moderator



Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sie Biorą Dzieci?

Stowarzyszenie Akatsuki    

Akatsuki - Zdrajcy, mordercy i bandyci. Dobra zacznijmy od początku. Akatsuki było dokładnie 13. 11 Członków i 2 Agentów.
Aktualni Członkowie:
Pein
Uchiha Itachi
Hoshigak Kisame
Konan
Tobi
Zetsu
Byli Członkowie:
Diedara
Hidan
Kakazu
Orochimaru
Sasori
Byli Agenci:
Yakushi Kabuto
Yuura

Teraz coś o Obecnych Członkach Akatsuki:
Pein - Jedno z jego ciał należało do członka klanu Fuuma, którego spotkał kiedyś Jiraiya. Zdaje się być założycielem i przywódcą organizacji Akatsuki, jednakże przyjmuje rozkazy od Tobiego (Uchiha Madara). Pein ma szpiczaste, rude włosy, liczne kolczyki na twarzy, oraz niezwykłe oczy z jaśniejącymi szarymi obwódkami wokół źrenicy zwane Rinnegan, o którym mówi się, że jest najsilniejszym z trzech wielkich doujutsu i pierwotnie należał do Mędrca Sześciu Ścieżek, który podobno dał początek światu ninja jak i zarówno samemu ninjutsu.
Uchiha Itachi - pochodzi z Konohy, starszy brat Sasuke, morderca klanu Uchiha. Mistrz Sharingana i Mangekyou Sharingana, genjutsu oraz technik klasy Katon (ognistych), które są specjalnością klanu Uchiha. Itachi znaczy po japońsku łasica. Według wierzeń zwierzę to przynosi nieszczęście i śmierć.
Hoshigaki Kisame - pochodzi z Kiri. Były członek Siedmiu Mistrzów Miecza (grupy, do której należał również Zabuza Momochi oraz Kurosuki Raiga). Z wyglądu podobny do rekina, o czym świadczy również jego krwiożercze zachowanie. Specjalista technik klasy Suiton (wodnych). Walczy Samehadą (jap. skórą rekina), potężnym mieczem zrobionym ze skóry rekina, który piłuje wszystko i pochłania czakrę. Jego imię znaczy po japońsku demoniczny rekin.
Konan - jest jedyną kobietą w Akatsuki. Jako jedyna zwraca się do Peina po imieniu. Wraz z Nagato i Yahiko byli trenowani przez Jiraiyę kiedy ich rodzice zginęli podczas wojny. Ma zimne spojrzenie, a w jej niebieskie włosy wpleciony jest papierowy kwiat. Potrafi zmieniać swoje ciało w kartki papieru, które formują się w origami, przyjmując różne kształty. Uważana jest za Anioła (od) boga <-- (czyt. Peina, ponieważ Pein jest uważany za boga) oraz wykonuje jego wolę. Jej umiejętności są nieskuteczne gdy jest mokra, ponieważ kartki papieru się posklejają.
Tobi - najnowszy członek Akatsuki. Nosi pomarańczową maskę z otworem na prawe oko. Jego ciało przypomina robota. Jest byłym sługą Zetsu, oraz tajemniczą postacią, o której prawie nic nie wiadomo. Posiada Sharingan, więc jest z klanu Uchiha i pochodzi z Konohy. Po śmierci Sasoriego zajmuje jego miejsce. Po samobójstwie Deidary, pokazuje się Peinowi, który przekazuje mu swoją funkcję w organizacji. Niedługo po tym Tobi oznajmia, iż posiada siłę Madara Uchiha.
Zetsu - pochodzący z Kusy. W Akatsuki pełni rolę szpiega. Jego ciało dzieli się na dwie połowy: czarną i białą oraz otacza je muchołówka. Jego oczy są żółte i pozbawione źrenic. Jest kanibalem i przypuszczalnie cierpi na schizofrenię. Potrafi porozumiewać się z otaczającą go roślinnością. Ma doskonały słuch i wzrok, potrafi przemieszczać się dzięki roślinności, czyli pojawiać się np. w drzewie czy krzaku. Kopie tunele zamykając się w swojej muchołówce

Teraz Kilka Fotek:
[link widoczny dla zalogowanych]
Teraz fotki opasek które noszą Akatsuki:



No to chyba Styknie tego. I tak sie dużo opisałem.

Pozdro Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy
Post Czw 11:22, 24 Sty 2008
 Zobacz profil autora
Dajos Uchiha
Moderator



Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: jest Ero-Sanin

   

Wszystko fajnie zrobione Very Happy Very Happy ale dodaj jeszcze troche tych fotek z opaskami Very Happy Very Happy

PS: PoZdRo Twisted Evil Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dajos Uchiha dnia Czw 17:04, 24 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz
Post Czw 17:04, 24 Sty 2008
 Zobacz profil autora
Ronnie
Moderator



Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sie Biorą Dzieci?

   

Dodał bym ale nie potrafie znaleśc. Jak byś mógł to dodaj własne:P



Widziałem że mało osób tu wchodzi więc mam zamiar dodać pare fotek. Na początek Itachi Uchiha.
Pozdro Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ronnie dnia Pon 20:08, 28 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz
Post Czw 17:40, 24 Sty 2008
 Zobacz profil autora
aaa4




Dołączył: 16 Maj 2018
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

   

Jesli mezczyzn tu nie bylo - a nie mial takiej pewnosci - nie mogli uratowac kobiet. Zawiedli, i zapewne tez zgineli. Albo prysneli z tego nieszczesnego miejsca przed fala goracego blota - zostawiajac za soba kobiety.

Czy jestem od nich lepszy?

Zostawilem swoje kobiety i pozwolilem, by zabrali Stelle.

A gdybym jednak znalazl samcow, co by to dalo? Czego u diabla szukam? Zbawienia? Wybaczenia?

Zerknal na slonce, potem oslonil oczy i opuscil wzrok. Najgrubszy osad skamienialego blota tkwil w ciemnobrazowej warstwie osadu biegnacej wzdluz brzegow dawnej rzeki, upstrzonej plamkami gleby dosc bogatej, aby rosly na niej krzewy i drzewa, twarde i ogolocone z lisci. Otoczaki wielkosci i ksztaltu pilki futbolowej zalegaly na ziemi; nigdzie nie mozna bylo dostrzec najmniejszych wskazowek prowadzacych do nieuchwytnego skarbu skamienialosci, kryjacego sie byc moze tuz pod jego nogami.

Mitch usiadl na zerodowanym na powietrzu otoczaku i oparl na kolanie lewy lokiec, aby pozbyc sie mrowienia w bezwladnej rece. Krew czasami przestawala krazyc w tym ramieniu, potem blokowaly sie nerwy, a po chwili czul, jakby wyrywano mu reke. Wtedy bolalo jak diabli.

Nielatwo bylo zachowywac czujnosc i skupiac uwage. Cos pobudzalo go stale do ruszania dalej, moze az zbyt rzeczywiste poczucie calkowitej daremnosci wszystkiego, co probowal czynic. - Gdzie bys poszedl? - szepnal. Powoli oparl kolana na otoczaku, omiotl wzrokiem dzika okolice, od tkwiacych wyzej wzgorz do zaglebien wypelnionych zaroslami. - Gdzie mogliscie przetrwac dwadziescia tysiecy lat po swej smierci? No, chlopaki. Pomozcie mi.

Lekki wietrzyk zaszumial w chaszczach i musnal wlosy Mitcha niby widmowe palce. Odegnal muche od ust i odgarnal spadajace na oczy wlosy. Kaye zawsze musiala go wyganiac do ich strzyzenia. Potem przestala to robic, poddala sie, i Mitch zastanawial sie, co mniej mu sie podoba - bycie traktowanym jak chlopczyk, czy to, ze wlasna zona przestala sie przejmowac jego wygladem.

Lekko zazgrzytal zebami, jak drapieznik odstraszajacy wrogow. Bolala go klatka piersiowa uciskana samotnoscia i poczuciem winy.

Wedrowanie.

Jego oczy, nawet teraz, potrafily z odleglosci kilkunastu krokow odroznic odprysk kosci od kamyka. Byl zdolny zalozyc filtry mentalne pomijajace kosci wiewiorek i krolikow, wszelkie niedawne okazy wyblaklych, obgryzionych czy pociemnialych od sciegien resztek.

Zwezil oczy do szparek.

Doswiadczona horda samcow mogla dostrzec albo uslyszec lahar i przestraszona, probowac dostac sie na wyzszy teren. Tu wlasnie stal teraz, to tutaj przywiodly go nogi, do najwyzszego miejsca, grzbietu twardej skaly z malymi nieckami gleby i zarosli. Widzial stad oboz, a w kazdym razie wiedzial, gdzie jest, jakies pol mili dalej, zasloniety wysokimi krzewami i drzewami.

Na polnocy zawsze czuwajacy wartownik w postaci gory Hood - spokojna, przysadzista czapka hanby ujarzmiajaca energie ziemi - wypuszczal z sykiem drobniutkie pioropusze pary, nie przyznajac sie ani slowem do dawnych wybuchow zlosci, dawnych zbrodni.

Mitch do konca zamknal oczy i wcielil sie w naczelnego samca hordy. Obraz sie wyklarowal. Mitch zniknal, na jego miejscu stal glowny lowca hordy, jej wodz.

Twarz wodza byla ciemna i skupiona, wlosy mial poplamione popiolem, skore szara od jego rozmazanych smug, wygladal jak duch. W wyobrazni Mitcha wodz byl najpierw purpurowobrazowy i calkowicie nagi, lecz nagle na jego chudej, przygarbionej postaci pojawily sie poprzycinane skory, zadne poszarpane lachmany, gdyz nawet dwadziescia tysiecy lat temu ludzie dbali o stroje i wygode; nogawice i tunika zwiazana pasem, sakiewka na krzemienie i odlamki obsydianu czy cokolwiek innego, co mogli miec przy sobie.


Post został pochwalony 0 razy
Post Czw 15:44, 07 Cze 2018
 Zobacz profil autora
aaa4




Dołączył: 16 Maj 2018
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

   

Teraz jednak nie mial dosc czasu. Musial polegac na tym, co bylo niemal przeczuciem.

Zdumiewaly go Australijki, bardziej jeszcze anizeli szkielety Homo erectus. Byly na bardzo dalekiej polnocy. Dopiero teraz antropologia przyjmowala istnienie wielu fal przybywajacych do obu Ameryk i starc miedzy nimi - najpierw do poludniowej czesci kontynentu docierali gnani sztormami Australijczycy, pozniej czesto pojawiali sie Azjaci, wedrujacy na polnocy wzdluz pomostow ladowych i lodowych, albo i po nich.

Australoidzi przebywali w Ameryce Poludniowej - a teraz niewatpliwie w Polnocnej - przez dziesiatki tysiecy lat, zanim napotykali Azjatow. Azjaci podbijali ich i zabijali, ciemiezyli, spychali na poludnie ze wszystkich lezacych na polnocy terenow, ktore mogli zasiedlic. Musiala sie toczyc monumentalna wojna, obejmujaca miliony mil kwadratowych i trwajaca przez wiele tysiecy lat; pelna przemocy wojna rasowa.

W koncu wszyscy Australijczycy wygineli, zostawiajac jedynie paru potomkow mieszanej rasy na wschodnim wybrzezu Ameryki Poludniowej - tubylczych mieszkancow Ziemi Ognistej, na ktorych natknal sie Darwin i inni odkrywcy.

Byli scigam. Wedrowali razem z osobnikami nalezacymi do Homo erectus, gdyz mieli wspolnego wroga.

Mitch szedl jak robot, przetrzasajac wzrokiem grunt przed soba, odcinajac sie od wszystkiego oprocz wlasnych butow depczacych stare otoczaki rzeczne. Nie mogl sobie pozwolic na potkniecia, zwlaszcza z jednym niesprawnym ramieniem.

Zbyt daleko na polnocy. To niebezpieczne tereny, otoczone przez Azjatow. Przybyli tutaj na bogate polowy ryb, ciagnac w slad za niedzwiedziami; mezczyzni i kobiety, rozbudowane grupy rodzinne. Moze kierowal nimi jeden potezny samiec - i moze lubil sie zabawiac z samicami Homo erectus. Nie powinienem byc naiwny.

Lecz jego kobiety sie tym nie przejmowaly. Nie rodzily sie z tego zadne dzieci. Mitch niemal widzial samcow i samice Homo erectus, wlekacych sie z tylu, za Australijczykami, najpierw blagajacych, potem zagnanych do pracy dla kobiet, wreszcie oferujacych siebie mezczyznom. Ich samce obojetnie przyjmowaly te wymiane. Postawy glodujacych, umierajacych ludow.

W koncu doszlo do pewnego rodzaju przywiazania, moze silniejszego niz przywiazanie panow do ich zwierzat domowych? Byli rowni sobie? Przypuszczalnie nie. Ale Homo erectus nalezacy do grupy nie byli glupi. Przetrwali przez ponad milion lat. Homo sapiens byli jedynie nowym elementem tego rownania.

Mitch powachal wiatr i wydmuchal nos w chusteczke; w rozgrzewajacym sie powietrzu bylo pelno pylkow traw. Zwykle nie byl na nie uczulony, ale lata spedzone w wiezieniu, pelnym stechlego powietrza i mnostwa kurzu, wyostrzyly jego reakcje.

Jesli mezczyzn tu nie bylo - a nie mial takiej pewnosci - nie mogli uratowac kobiet. Zawiedli, i zapewne tez zgineli. Albo prysneli z tego nieszczesnego miejsca przed fala goracego blota - zostawiajac za soba kobiety.

Czy jestem od nich lepszy?


Post został pochwalony 0 razy
Post Czw 15:44, 07 Cze 2018
 Zobacz profil autora

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Forum Jump:
Skocz do:  

Wszystkie czasy w strefie EET (Europa).
Obecny czas to Śro 3:26, 26 Wrz 2018
  Wyświetl posty z ostatnich:      


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB: © 2001, 2002 phpBB Group
Template created by The Fathom
Based on template of Nick Mahon
Regulamin